

MMO – (z ang. Massive Mulitplayer Online) i cała gama odmian. Najbardziej popularna z nich to MMO RPG. Gry internetowe, zwane inaczej pożeraczami czasu czy internetową śmiercią. Dość mało kreatywne myślenie. Kiedy rozpocząłem swoją przygodę z „internetówkami”, miałem wrażenie, że jestem już panem świata, a to był dopiero początek. Plemiona firmy InnoGames, potem inne mniej lub bardziej ciekawe pożeracze, aż doszedłem do znanego już każdemu Grepolis. Skrót od tej gry mnie urzekł, Grepo. Cóż, wrażliwość rzecz względna.
Dobra, nie jest to moja internetowa biografia o sieciówkach. Powróćmy do meritum, czyt. sedna. MMO charakteryzują się zdobywaniem puntów, dominacją, walką na arenach, wyspach, polach, łąkach i pastwiskach. Stopień zaawansowania tych gier jest taki, że gracze z całego świata łączą się na wspólne mordobicia. Ciekawe.
Czas na kilka ciepłych słów. Niewątpliwą zaletą jest możliwość spotkania ludzi – część z nich jest interesująca, część wręcz przeciwnie. Niejednokrotnie zdarza mi się utrzymywać kontakty z graczami. Prowadzimy żywe dyskusje o sensie istnienia, reinkarnacji i innych mało istotnych kwestiach. Dość ciekawym szczegółem, który zauważyłem, jest działanie w grupie. Przeszedłem przez każdy etap kooperacji i muszę przyznać, że działa to doskonale. Jedno małe ‘ale’ – musisz grać z ludźmi na poziomie.
Powyższy argument jest najważniejszy przy rozpoczynaniu przygody z MMO. Trzeba mieć stałą lub zmienną ekipę, zgraną i lojalną. Brak tego ostatniego powoduje zdrady, przegrane walki na kije i wreszcie koniec. Aż łza zakręciła mi się w oku. Wymieniam Wam mości Państwo co trzeba robić, a czego nie, a sam jestem maniakiem i ulegam temu nałogowi.
Bez skrupułów
sivic
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Dobry tekst, mam podobne zdanie o MMO jak autor. Gratuluję. :)
Strasznie miło sie czytało aż chciało się więcej i więcej…
Idealnie. Pięknie. Brak słów.
świetna wypowiedź gratulacje…
ps:miło mi