Święta, święta…

 

Gdy zaczął sypać biały puch, śniegiem zwany, po chwili zrobiło się zimno. Po pierwszym dniu, śnieg opanował północną cześć świata. Żołnierze z koszar zastanawiali się, co to za opad atmosferyczny i czemu jest tak zimno? Zawsze grzało słońce.
Szybko pobiegli po ciepłe płaszcze. Konie trzeba było zaprowadzić do stajni, były zmarznięte. Wszyscy zastanawiali się co będzie za miesiąc. Kiedy to wszystko się skończy? Nikt nie wiedział że jest już grudzień- miesiąc zimy.
Kapitan, który wrócił z ciężkiej wyprawy spoza terytorium Polis, wiedział że zbliża się kataklizm. Było zbyt późno by powiadomić dowódcę. Powiedział swym żołnierzom „Mamy 20 grudnia, miesiąc zimy. Za kilka dni nastaną święta Bożenarodzeniowe”. Ludzie zadawali zbyt wiele pytań, aby na nie odpowiedzieć.

Dziś nadszedł ten dzień – 24 grudnia. Wielkie święto dla Greków! Wielu rozdaje prezenty 1 stycznia, w dzień św. Bazylego. Wszyscy żołnierze zebrali się w jedno miejsce, by uczcić radość i spędzić wspólnie ten dzień. Razem udekorowali całą flotę światełkami, poświęcili na ten czas dwie godziny. Na Agorze ubrali choinkę. Każdy obywatel Polis musiał przygotować jedną potrawę na uroczystość.
Na stole znalazło się:
- Duży, okrągły chleb z orzechami z odciskiem drewnianej pieczęci,
- Pieczone jagnię,
- Pieczony prosiak,
- Indyk nadziewany kasztanami i ryżem,
- I wiele innych pysznych potraw Greckiej kuchni.

Wszyscy kapłani, o 4 nad ranem udali się do świątyni. Synowie dzielnych wojowników mają za zadanie śpiewać kolędy, za co otrzymują cukierki. Bogowie znajdowali się na Olimpie i tam świętowali. Nie można było im przerwać, inaczej gniew Zeusa nie oszczędziłby nikogo. Procarze wraz z łucznikami ćwiczyli strzał do celu. Hoplici razem z szermierzami toczyli drewnianymi kijkami walki o to, który odział jest lepszy. Konnica miała ciężki sprawdzian z rydwanami. Odział ten jest piekielnie silny.
Robotnicy nie chcieli przerywać prac w kopalniach, nie mieli by za co utrzymać żołnierzy. W senacie zasiedli przedstawiciele innych wysp i razem podejmowali decyzje. W tamtych czasach panowało prawo zrywania obrad, gdy ktoś był przeciwny decyzji. I tak właśnie się stało, wybuchła wielka wojna. Powodem był bożonarodzeniowy zakaz wszelkich walk i podbojów – kto nie uszanował tego prawa, musiał liczyć się z gniewem bogów. Od tamtej pory panuje konflikt…

Wojsko krzyknęło:

Wesołych Świąt!

Zasady dodawania nowego komentarza:
  • Zakazuje się obrażania innych użytkowników portalu.
  • Zakazuje się używania wyrazów powszechnie uznawanych za wulgarne.
  • Zabrania się umieszczania dwóch bądź więcej komentarzy. Jeśli chcesz coś dodać użyj opcji edytuj bądź odpisz jako komentarz do pierwszego swojego komentarza.

3 odpowiedzi do “Święta, święta…”

  1. Laina pisze:

    Za krótkie, znowu czuję niedosyt ;)
    Chyba ciut za wcześnie opublikowaliście opowiadania o świętach, dopiero co się ciężarówka cocacoli pojawiła ;)

    Btw. czy tekst zawiera jakieś autentyczne fakty? Np. rozdawanie prezentów 1 stycznia, albo ten chleb. Czy to są autentyczne tradycje?

Dodaj nowy komentarz!